Forum

Start new conversation

Categories

Conversation - Imprezowy przewodnik miejski

Madeleine  "Mania"
6 years, 10 months ago

Z tego co piszesz w Kashmirze musi być interesująco.
Uwielbiam takie klimatyczne miejsca.

Daria Zając
6 years, 11 months ago

Sobotni wieczór. Wybieram się ze znajomymi do Sosnowca-wszyscy mamy do tego miasta dość blisko. Chcemy najpierw dobrze zjeść a później pobawić się, potańczyć. Rajd po klubach. Godzina 18:00 zaczynamy od restauracji PASSE. Tutaj wyjątkowo bogate menu zaspokoi nasze podniebienia  Jestem głodna dlatego wybieram grillowany filet z kurczaka zapieczony pysznym serem z ziemniaczkami pieczonymi i zestawem surówek. Niebo w gębie. To mnie kosztuje 26 zł, ale jestem najedzona i gotowa do całonocnej imprezy!  Siedzimy jeszcze przez chwilę w PASSE a później zmierzamy na piwo i kręgle do Fantasy Park. Fajny klimat, bardzo miła obsługa. Spędzamy tam godzinkę i spadamy dalej. Mamy zamiar zmienić troszkę klimaty-dlatego idziemy do klubu Kashmir. Lokal mieści się przy jednej z głównych ulic, więc nie trudno tam trafić. Wchodzimy do środka-panuje tutaj orientalny klimat z łóżkami indyjskimi i świetnymi miękkimi poduszkami. To na co wszyscy zwrócili uwagę to nietypowe oświetlenie i niecodzienne dekoracje. Kupujemy drinki i tańczymy na parkiecie przy klubowej muzyce. Jest fajna atmosfera, nie znajdziemy tu osób w bardzo młodym wieku. Tym co wiele osób ceni w takich lokalach jest Wi-Fi. Ceny nie są może dostosowane do studentów, lecz raz na jakiś czas można sobie pozwolić na taki wypad w gronie znajomych. Po wyjściu z klubu zmierzamy do kolejnego miejsca na imprezowej mapie Sosnowca. Tym miejscem jest klub CopaCabana. Na wejściu obowiązuje selekcja. W samym klubie nieco egzotyki. Siadamy w wygodnych lożach, zamawiamy pięknie podane drinki a później biegniemy na parkiet. Ludzi jest dość sporo, wszyscy świetnie się bawią. Parkiet niewielki ale za to fajnie podświetlany. Stajemy się głodni. Bierzemy sałatkę grecką a do tego koreczki. Wszystko było by okej, gdyby nie to, że mało tu studentów… Po pewnym czasie decydujemy się wyjść. Zmierzamy więc do najbardziej znanego w Sosnowcu klubu akademickiego-do Farmaconu! Tutaj każdy znajdzie coś dla siebie. Muzyka od POPu po Dance i r’n’b. Ubrania zostawiamy w szatni zaraz przy wejściu. Na parkiecie dużo ludzi, ale tutaj tak zawsze. Wszyscy się bujamy i tak do godziny trzeciej nad ranem. Jest ścisk, ale jak ktoś lubi tańczyć-nic go nie zniechęci. Po całonocnej imprezie, zmęczeni lecz z dużą dozą optymizmu wracamy. Tak było w Sosnowcu, następnym razem-Katowice 

Your opinion: