Forum

Start new conversation

Categories

Conversation - Czy Gliwice mnie słyszą?

 "lemonade"
7 years, 4 months ago

Pusto tu jak w Gliwicach wieczorem, w każdy dzień poza tymi, które wyznaczają weekend. Może czas porzucić pielesze domowe i poćwiczyć piruety na "Tafli", nie trzeba przecież zaczynać od tych 'siadanych'. Po mroźnej rozrywce jestem za ciepłym, przytulnym miejscem, stawiam na 'Czajnik'. Można się rozłożyć na poduszkach, sączyć herbatę i palić shishę,'Cisza ja i czas'. Na dni mniej sportowe wybieram "Amok", filmowa uczta w nowej, kameralnej sali tego kina przyprawia mnie o dreszcze. To właśnie tam mogłam 'zjeść' "Śniadanie na plutonie" w towarzystwie ludzi z gatunku- niechrupiących i niesiorbiących. Po śniadaniu, mam ochotę na coś słodkiego. Jestem pewna, że "Cynamon" znów stanie na wysokości deserowego zadania, pewność pozostała niezachwiana. Dobrą muzykę i udany piątkowy wieczór sponsoruje "Jazz club", nie ma tu co prawda tysięcy twarzy, ale jest kilka, które znam z widzenia, czuję się swobodnie, mam swój kawałek podłogi, nikt nie mówi mi, co mam robić. Poranki bywają głodne, na ratunek przychodzi kebab w rynku, po drodze, na przystanek, znów mijam osobliwy komis, w którym cesarskie jajko nie wstydzi się stać koło obrazu naiwnego. Sobotni spacer skończy się pewnie lodami w parku Chopina. Poidełko znów stało się przyczyną mojego rozbawiania, najpierw ląduje w nim połowa psa, potem cała sroka, na koniec ręce małego chłopczyka. Co z waszymi miejscami Gliwiczanie? Macie jakieś swoje, które przyciągną was mimo niepogody ?

Your opinion: