Proletaryat

Based on 11 reviews

Lokal godny polecenia, zwłaszcza dla ludzi którzy z sentymentem wspominają czasy PRL-u. Już na wejściu wita Nas Frania, kultowa pralka tamtych lat. Proletaryat dosłownie zasypany jest rupieciami produkcji ZSRR. W tym miejscu zatrzymał się czas ponad 20 lat tamu. Ci ... Categories: Cafés  Clubs  Night Life  Nightclubs  Pubs and bars  Restaurants 
ul. Wrocławska 9
61-838 Poznań
061 852 48 58
http://www.proletaryat.pl/index.php

Reviews

  • Anonim
    0
    5 years, 1 month ago

    Tak sobie czytam te opinie i się zastanawiam dlaczego wy w Polsce nie macie dystansu do swojej historii?
    W np. takim Berlinie są knajpki i hostele nawiazujące do NRD i nikomu to nie przeszkadza. Mało tego miasto i własciciele tych lokali robia biznes.
    Nikomu do głowy nie przychodzi aby usunąc nazwę Karl Marks Alee albo Plac Rózy Luksemburg. Takich nazw jest tam wiele i nikt nie robi z tego problemu.
    U nas w Bolandii trzeba wszystkich sklócić. Tylko po co? Komu to jest na rekę?
    Taki Proletaryat przecież nikogo do komunizmu nie namawia a raczej go wykpiwa. Toć to muzeum i swoiste "memento mori".
    Wiecej dystansu do siebie i do sw2ojej historii.
    Nie da suię wymazać 40 lat z pamieci ludzi.
    To nie były czarno białe albo szare lata.
    To były kolorowe lata naszych rodziców i czasy w których musieli żyć i zyli. Mieli kolorowe ubrania i sukienki a Słońce swieciła tak samo jak teraz.
    Mieli swoje troski i problemy a także swoje szaleństwa.
    To było ich zycie któregoi sobie nie wybierali.
    We macie wybór. Mozecie emigrować bo macie paszporty w domu.
    Nie wymażecie jednak tej historii i tego życia wasych rodziców.
    Nikt komunizmu ani socjalizmu w tym Proletariacie nie popiera wie wrzućcie na luz.
    Wypijcie dobre piwko i cieszcie sie wolnościoą którą dla Was wywalczyli Wasi Rodzice.

  • Anonim
    0
    5 years, 11 months ago

    po co tworzenie lkyejnoch list i listeczek? nie starczy to co jest (od samego początku zamieszania) na stronach ?no chyba, że webmaster musi koniecznie wykorzystać założoną na prędce domenę, a niespełniony grafik musi dodać wstążeczkę pojawiającą się w rf3żnych barwach przy dowolnej okazji.

  • Anonim
    0
    6 years ago

    "Decyzje które zapadły pazukoją, że realizuje się w 100% niemiecka wizja Europy. Nie będzie...

  • Ewelina "Czajka" Czaja
    15
    6 years, 10 months ago

    Przechodząc ul. Wrocławską, moją uwagę zwróciło popiersie Stalina w witrynie jednego lokalu. Cóż zatem mi pozostało... trzeba było zajrzeć do środka. Masa pamiątek z epoki PRL-u (zawieszki, obrazy, książki, tablice informacyjne, itd.), ogródek (z salą dla palących) i bar z epoki przykuły moją uwagę. Kolejną interesującą rzeczą, jest ich własne piwo. Dostępne są tu dwie wersje jasne i ciemne. W wielkim skrócie: lokal miły, przyjemny, klimatyczny, do posiedzenia ze znajomymi.Polecam:)

    Useful (0) Funny (0) Cool (0) Interesting (0)
    Flag as unappropriate
    Agnieszka hm. popiersie Lenina chyba. za wystawianie Stalina można pójść siedzieć:)
  • Małgorzata "Gosiaczek" Gajek
    15
    7 years, 2 months ago

    "Proletariusze wszystkich krajów łączcie się". Przechadzając się ulicą Wrocławską mam wrażenie,że to sam Lenin (a raczej jego popiersie) nawołuje mnie do przekroczenia progu pewnego lokalu. Wchodzę więc do Proletariatu i natychmiast prze tajemnicze zawirowanie w czasoprzestrzeni przenoszę się do epoki PRL-u. Na ścianach wiszą obrazy z podobiznami jakże "znakomitych" Towarzyszy, na kolekcji milicyjnych czapek osiada kurz,ze starych głośników słychać muzykę "niepopularną". Nic w tym strasznego jeśli mogę napić się doskonałego ciemnego piwa, które zasmakuje nawet najbardziej wybrednym burżua. Owszem często zdarzają się kolejki przypominające te z czasów komuny, ale może to celowy zabieg, który ma dodać klimatu. Jednak obsługa stara się pracować na 100% normy. Miło spocząć w czerwonym fotelu w sali kominkowej i napić się piwa z prawdziwego, ciężkiego kufla. Kiedy już się zbratamy można za okazaniem legitymacji działkowca:P przesiąść się na wygodne kanapy. Zatem: "Czy się stoi, czy się leży..." dobry trunek w towarzystwie się należy. To wszystko zapewnia Proletariat, czyli swoistego rodzaju muzeum.

  • Damian "Slayer" Kędzia
    25
    7 years, 3 months ago

    Nie rozumiem racji istnienia w centrum pięknego polskiego miasta takiego czegoś jak "Proletaryat"... Może i mamy fanów historii PRL-u i mogę się zgodzić, że oprócz ciężkich czasów jakie trwały 21 lat temu jeszcze zdarzały się nadzwyczaj śmieszne absurdy, o których można tworzyć nawet parki tematyczne. I gdyby opisywany klub miał tego ducha byłby naprawdę fajny. Ale wchodząc do miejsca z twarzą Lenina na drzwiach i cyrulicą zamiast polskich oznaczeń toalety pozostaje niesmak. Jakoś nie mogłem tam siedzieć dłużej niż 5 minut. No i wspomniany problem z odróżnieniem WC od schowka na miotły... Jestem zdecydowanie na nie. Żeby za barem był chociaż jakiś szał...

    Useful (0) Funny (0) Cool (0) Interesting (0)
    Flag as unappropriate
    Joanna "Dajmont" Łuczak Niestety Polacuy mają w zwyczaju rozgrzebywać rany. Raczej nie zapominają. Nie mają dystansu ani do siebie ani do historii... Wszędzie widzą spisek i wrogów. A przecież PRL to też nasza historia,choć niektórzy się tego wstydzą... najlepszym lekarstwem na wszystko jest śmiech. Lenin niech będzie ikoną popkultury, którą można obśmiać ! Proletaryat to taki czeski błąd na jedenj z ulic miasta Poznania ... cieszcie się z życia drodzy Towarzysze !
    Damian "Slayer" Kędzia To może wprowadźmy Hitlera jako ikonę popkultury? Przecież to taki sam kaliber zbrodniarza. Nie rozumiem tego, żę komunizm, który dał nam się bardziej w kość jest fajny a faszyzm nie. Dziwne. Jeśli już mamy demokrację i "równość" to traktujmy to wszystko jednakowo. Nie mam zamiaru zabijać śmiechem "dokonań" ideologii czerwonych. Dziękuję.
  • Joanna "Dajmont" Łuczak
    0
    7 years, 3 months ago

    3. Poznaniacy na pewno zgodziliby się ze stwierdzeniem, że przed dobrą zabawą musi być before czyli czas dla znajomych, czas, by rozgrzać atmosferę, tzw. przystawka. Odpowiednich miejsc jest w Poznaniu wiele, ale godnym rekomendowania na pewno będzie klimatyczny Proletaryat, który odnaleźć można z łatwością przy ulicy Wrocławskiej 9. Z odrobiną humoru i dystansu można powrócić wspomnieniami do czasów Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. To właśnie tam w otoczeniu pamiątek i gadżetów z tamtych czasów można napić się wódki przegryzając ją skibką chleba ze smalcem, a do tego ogórek kwaszony. Gdybym więcej zostało zdradzonych tajemnic trudno byłoby w pełni cieszyć się atmosferą tego lokalu.

  • Paula "Paula" Skrobańska
    0
    7 years, 3 months ago

    Miejsce idealne dla wszystkich, którzy lubią podróże w czasie. Proletaryat zabiera w czasy PRL-u, gdzie z czerwonej ściany spogląda towarzysz Lenin oraz naród pracujący.Flagi, pamiętne goździki i musztardówki to tylko nieliczne z wielu atrakcji przytulnego wnętrza. Na szczególną uwagę zasługuje wyśmienite piwo o wdzięcznej nazwie "PROLETARYAT" tworzone specjalnie na zamówienie lokalu. Do wyboru jest opcja jasna i ciemna, obie równie dobre.Jedyny minus miejsca to czerwone, skajowe fotele i nowoczesna muzyka, które kontrastują z otoczeniem.

  • Justyna "mika" Bielaszka
    25
    7 years, 3 months ago

    Bardzo klimatyczny lokal. Wystrój jest niezwykle oryginalny i oczywiście przypomina lata PRL-u ;) Odwiedzając Proletaryat naprawdę można cofnąć się w czasie. Powołano nawet do życia Ochotniczy Kabaret PROLETARYAT! Na uwagę zasługują szklanki musztardówki i Wódka z Czerwoną Kartką. Czego chcieć więcej, by poczuć smak i urok minionych lat? ;) Dodam, że w roli przekąsek występują słonina, ogórki kiszone, śledzik i chleb ze smalcem. Świetne miejsce na spotkanie z przyjaciółmi.

  • Michał "Pieps" Piepiórka
    15
    7 years, 3 months ago

    Czerwone ściany, a na nich socrealistyczne obrazy ukazujące lud pracujący, Lenin zerkający z postumentu, czy tabliczki informacyjne z PRL-u tworzą wnętrze Klubokawiarni „Proletaryat”. Przekraczając jej próg przenosimy się w świat rodem z Polski Ludowej, gdzie wódkę zagryza się śledzikiem, bądź ogórkiem kiszonym, a piwo pije z kufli z „epoki”. Klimat lokalu tworzony jest jednak niekonsekwentnie, obok portretu Marksa stoi niepasująca do reszty wystroju tarcza do darta, a z głośników płynie muzyka jak najbardziej współczesna, czasami puszczana wręcz z radia. Na szczęście panie za ladą również nie spełniają PRL-owskich standardów i z uśmiechem na ustach podają zamówione trunki. Na szczególną uwagę zasługuje piwo rozlewane specjalnie dla „Proletaryatu” – w wersji jasnej, bądź ciemnej. Przez to, że lokal jest niewielki w weekendy ciężko o wolny stolik – jest to dowód, że pub cieszy się popularnością nie tylko wśród pogrążonych w nostalgii za Polską Ludową.

  • Przemysław "derlata" Derlatka
    50
    7 years, 3 months ago

    Lokal godny polecenia, zwłaszcza dla ludzi którzy z sentymentem wspominają czasy PRL-u. Już na wejściu wita Nas Frania, kultowa pralka tamtych lat. Proletaryat dosłownie zasypany jest rupieciami produkcji ZSRR. W tym miejscu zatrzymał się czas ponad 20 lat tamu. Ci którym obca jest epoka komunizmu,lub chcą odbyć podróż do swej młodości, przy kuflu piwa
    "Proletaryat" powinni odwiedzić ten lokal.

Your opinion

Brak zdjęcia


Please rewrite these characters into the box to verify you are human.
wibrator amy - ekskluzywny wibrator dla kobiet